Cele Małysza
Treść
Adam Małysz jest już w kraju. Mistrz świata wrócił do Polski zmęczony, ale szczęśliwy i z nowymi celami. Najbliższym jest Kryształowa Kula. W kolejnym konkursie Pucharu Świata w fińskim Lahti zadebiutuje 16-letni Maciej Kot. Chce mu się przyjrzeć trener Hannu Lepistoe. - Z każdego tytułu się cieszę - powiedział nasz mistrz, który w sobotę nie miał sobie równych w konkursie na średniej skoczni w Sapporo. Zdobył czwarty w karierze tytuł mistrza świata i zanotował kolejny wpis na karty historii skoków narciarskich. Mimo że pan Adam ma prawo czuć się zmęczony, już myśli o kolejnych startach. Najbliższe konkursy odbędą się w ten weekend w fińskim Lahti i Polak chce w nich zaprezentować się jak najlepiej. Czyli - wygrać. Ma bowiem konkretny cel, którego realizacja stała się całkiem możliwa. To czwarty w karierze triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Do zakończenia sezonu pozostało jeszcze siedem indywidualnych konkursów. Małysz ma stratę 234 punktów do prowadzącego Norwega Andersa Jacobsena. To sporo, ale nasz mistrz jest dobrej myśli. - Szansa jest, trzeba tylko dobrze skakać. Co ważne, w powodzenie bardzo wierzy trener Hannu Lepistoe - przyznał pan Adam. Szkoleniowiec jest wręcz przekonany o sukcesie swego podopiecznego. Do czwartku Małysz przebywał będzie w rodzinnej Wiśle. Tego dnia nasi reprezentanci wylecą do Lahti. W Finlandii wystąpi pięciu Polaków - obok Małysza - Kamil Stoch, Stefan Hula, Piotr Żyła i - uwaga - Maciej Kot. Ten ostatni to absolutny debiutant, na którego uwagę zwrócił trener Lepistoe. Szkoleniowiec uznał, iż 16-latek ma duży talent i potencjał i chce przyjrzeć mu się bliżej. Kot weźmie udział tylko w jednym konkursie - drużynowym. Po nim wróci do kraju. W Lahti rozpocznie się prestiżowy Turniej Skandynawski. Później skoczkowie (w naszej kadrze nie powinny nastąpić żadne zmiany) wystąpią w Kuopio, po czym przeniosą się do Norwegii i rywalizować będą w Lillehammer i Oslo. Małysz zwykle bardzo dobrze się czuł na tamtejszych obiektach, zatem Puchar Świata dostarczy nam jeszcze wielu emocji w tym sezonie. Z ogromnym zainteresowaniem przyglądać się będziemy również występom Stocha, który w Sapporo zgłosił akces do czołowej piętnastki świata. Pisk, "Nasz Dziennik" 2007-03-06
Autor: ea