Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dłuższe urlopy

Treść

Prawica Rzeczypospolitej proponuje wydłużenie urlopów macierzyńskich z 18 do 26 tygodni przy urodzeniu pierwszego dziecka, bo są na to pieniądze w budżecie państwa. Ugrupowanie złożyło w Sejmie projekt odpowiedniej nowelizacji kodeksu pracy. Pod propozycją zmian podpisało się 33 posłów (m.in. z PiS, PSL, RLN i posłów niezależnych). - Obowiązkiem państwa jest zademonstrowanie solidarności z rodziną i zagwarantowanie kobietom możliwości godzenia pracy zawodowej z opieką nad dziećmi - powiedział lider ugrupowania Marek Jurek. Podkreślił, że propozycja wydłużenia urlopów macierzyńskich to kontynuacja zobowiązań społecznych przyjętych przez PiS w kampanii wyborczej. Prawica Rzeczypospolitej proponuje, żeby w przypadku urodzenia drugiego dziecka urlop macierzyński wynosił 39 tygodni (obecnie 20 tygodni po urodzeniu każdego kolejnego dziecka), a po urodzeniu trzeciego dziecka i następnych - 52 tygodnie. Według szacunków, miałoby to kosztować budżet 1 mld 400 mln złotych. Poseł Marian Piłka, główny autor proponowanych zmian, stwierdził, że wydłużenie urlopów macierzyńskich jest "jedyną szansą" na wzrost bardzo niskiego obecnie w Polsce tempa przyrostu naturalnego. Parlamentarzysta powiedział, iż badania ekonomiczne pokazują, że główną barierą posiadania dzieci w naszym kraju jest sytuacja ekonomiczna polskich rodzin. Jego zdaniem, przeznaczone w budżecie środki na politykę prorodzinną (600-700 mln zł rocznie) nie wystarczają na zmianę postaw społecznych. - W programie wyborczym PiS obiecywało 8 mld zł rocznie na politykę prorodzinną - dodał Piłka. Polityk Prawicy Rzeczypospolitej przypomniał, że w zeszłym roku w klubie PiS grupa obecnych posłów PR próbowała przeforsować podobne zmiany w kodeksie pracy. - Nie bez udziału rządu podkomisja sejmowa ds. kodyfikacyjnych odmówiła prac nad tym projektem - podkreślił Piłka. Marek Jurek powiedział z kolei, że będąc jeszcze posłem PiS, niejednokrotnie poruszał temat urlopów macierzyńskich na posiedzeniach Komitetu Politycznego PiS, ale zawsze - jak dodał - unosił się nad tym "duch ministra finansów Zyty Gilowskiej". Zaznaczył, że jego ugrupowanie zgłosiło projekt już teraz, aby dać rządowi czas na wzięcie propozycji pod uwagę przy okazji prac przygotowawczych nad przyszłorocznym budżetem. Posłowie PR uważają, że wzrost gospodarczy, oszczędności pochodzące z reformy finansów publicznych pozwalają na wydłużenie w Polsce urlopów macierzyńskich. Gdyby rząd uznał, że proponowane zmiany jednak zbyt mocno obciążają budżet, to PR gotowa jest na rozłożenie ich wprowadzenia w ciągu kilku lat. AS, "Nasz Dziennik" 2007-05-10

Autor: ea